ALGIERS

POZNAń
25.07.2018

Kup bilet
  • 25.07.2018
  • otwarcie drzwi – 19:00 52 Hertz Whale –  20:00 Algiers – 21:00
  • Poznań, Meskalina, ul.Stary Rynek 6
  • 52 Hertz Whale
  • 39 zł / 50zł

  • www.biletomat.pl, www.ticketmaster.pl, www.ebilet.pl, www.ticketclub.pl, oraz sklepy sieci Empik, Media Markt, Saturn

Agencja Go Ahead zaprasza na koncert grupy Algiers! Zespół wystąpi 25 lipca w poznańskiej Meskalinie! Podczas jesiennej trasy zespół zagrał w Polsce niesamowite koncerty – tym razem powraca do Poznania!

Algiers to zespół, którego nie da się zaszufladkować w konkretnym gatunku muzycznym. Działając na pograniczu rocka, post-punku, industrialnej elektroniki, a nawet wpływów gospel i soulu, tworzą niepowtarzalne produkcje. Ich debiutancki album zatytułowany został po prostu „Algiers” i wydany był nakładem jednej z największych, niezależnych amerykańskich wytwórni (Matadora) w 2015 roku. Już pierwszym krążkiem zespół pokazał, że prócz ambitnej muzyki do przekazania mają coś jeszcze – teksty, które bezkompromisowo poruszają temat rasizmu, religii, ekonomii i etyki. Obecnie Algiers promują swój drugi album („The Underside of Power”).

Za jego produkcję odpowiedzialni byli Adrian Utley (Portishead) i Ali Chant, a całość zmiksował Randall Dunn. Krążek bardziej adekwatny niż kiedykolwiek wcześniej, jest następcą debiutu z 2015 roku, który przyniósł grupie pozytywne recenzje na łamach NY Times, Pitchfork, The Quietus i wielu innych. „Ten album został nagrany z politycznym nastawieniem, które doprowadziło do kryzysu ekonomicznego pod koniec lat siedemdziesiątych. Konserwatywnego neoliberalizmu w stylu Thatcher i Regana, który odnosił się do lat trzydziestych, gdy świat został rozdarty przez faszystowski nacjonalizm oraz fantazje o białej sile w Stanach Zjednoczonych i poza granicami” – mówi basista Ryan Mahan. Na płycie znalazły się takie utwory jak „Walk Like A Panther”, przynoszący sample głosu zamordowanego Freda Hamptona z Czarnych Panter; „Death March” łączy prymat post-punku z tradycją włoskich horrorów, w których Algiers starają się odpędzić współczesne lęki. Z kolei hałaśliwy „Clevelan”’ przeradza się w demonstrację z nazwiskami ofiar instytucjonalnie usankcjonowanej przemocy rasowej, jak Sandra Bland czy Tamir Rice. Ta singlowa mieszanka pokazuje potencjalny paradoks Algiers, przynoszący buntowniczą prawość, zestawioną z melodyjną muzyką soulową. „Niezależnie od tego jakie jest twoje przesłanie, nie możesz kontrolować tego, co wyniosą z niego inni” – podsumowuje Mahan. – „Jedyną rzeczą jaką możesz zrobić, to wyrzucić z siebie te treści”.

Zobacz więcej na