Facebook
Twitter
Instagram
 
SOULFLY
wyprzedany
Data:
2016-02-26 (piątek)
Facebook
Miasto: Katowice
Miejsce: Mega Club
Adres: ul. Żelazna 15
Godziny: początek: 19:00
Cena biletów: 69 zł (www.pwevents.pl); 79 zł / 89 zł
Miejsca zakupu: www.pwevents.pl
Agencje Go Ahead i P.W. Events zapraszają na koncerty kultowej formacji Soulfly! Ekipa Maxa Cavalery wraca do Polski po rewelacyjnym przyjęciu w Warszawie. Muzycy tym razem zawitają do nas na dwa koncerty w 2016 roku – 26 lutego odwiedzą Mega Club w Katowicach, a 27 lutego Alibi we Wrocławiu. Na koncertach bez wątpienia nie zabraknie największych hitów Soulfly, a przede wszystkim utworów z ostatniej płyty grupy, „Archangel”, wydanej pod koniec sierpnia 2015.

Soulfly pod wodzą Maxa Cavalery – jednego z najważniejszych frontmanów w historii muzyki metalowej - od osiemnastu lat kroczy swoją ścieżką, umiejętnie wyznaczając trendy i jednocząc fanów death czy thrash, ale i nu-metalu, a nawet muzyki hardcore. Jest to też zespół dużo bliższy korzeniom lidera poprzez liczne nawiązania do duchowości, jak również dźwięków pochodzących z Ameryki Południowej. Taka mieszanka stylów i głęboko zakorzeniony temperament świetnie przekłada się na jakość i żywiołowość koncertów, o czym polscy fani niejednokrotnie mieli okazję się przekonać. Zespół powstał w 1997 roku w Arizonie z inicjatywy Cavalery, który odszedł rok wcześniej z zespołu Sepultura, którego był współzałożycielem. Do 2015 roku ukazało się dziesięć albumów studyjnych Soulfly oraz szereg pomniejszych wydawnictw. Wszystkie płyty biły rekordy popularności na światowych listach sprzedaży, a swoją twórczość zakończyli, póki co, na albumie „Archangel” z 2015 roku. Fani bardzo gorąco przyjęli ostatnie dokonania tego giganta metalu alternatywnego. Sam Cavalera twierdzi, że ostatnia z ich płyt to najbardziej mistyczny i eksperymentalny album, w całym dorobku Soulfly! „To interesująca płyta. Bardzo epicka, mistyczna płyta – Soulfly takich normalnie nie nagrywa. To jedna z tych płyt, która powstaje raz w życiu, album który ma wiele zwariowanych brzmień i bardzo odmiennych wymiarów. Jest bardziej eksperymentalny od reszty. Nadal ciężki w cholerę i bardzo szybki." – komentuje ostatni album studyjny sam Max. Ich ostatnia wizyta w Polsce pozwoliła wypełnić po brzegi warszawską Proximę, czy tym razem zostaną równie ciepło przyjęci przez liczną grupę wiernych, polskich fanów?

Zapraszamy!